O nas

Aleksandra Błaszczak

Cześć,

Bardzo mi miło, że jesteś na moim blogu. Nazywam się Ola Błaszczak i jestem mamą 4letniej Weroniki, a niedługo również malutkiego Wojtusia. Pracuję na etacie, a kiedy tylko mogę odkrywam z rodziną nowe miejsca, w których odpoczywamy i odrywamy się od codziennej bieganiny.

Z malutkimi dziećmi każdy wyjazd staje się wyzwaniem. Sporo czasu poświęcam na samo szukanie miejsc przyjaznych dzieciom. Jest ich coraz więcej, ale często okazuje się, że za odpowiednie warunki dla rodzin trzeba sporo zapłacić. Znalezienie dobrego miejsca w przystępnej cenie jest trudne i dopóki nie zobaczymy go na własne oczy – jest trochę strzelaniem na oślep. W internecie nie trudno pokazać zalety swojej oferty i sprawić, że jest odbierana jako bardzo atrakcyjna. W rzeczywistości natomiast jest już różnie.

Mam nadzieję, że mój blog pomoże Ci poczuć się pewniej – będę opisywać jedynie miejsca sprawdzone. Wierz mi – patrzę na szczegóły i niewiele umknie mojej uwadze. Dzięki temu oszczędzisz wiele czasu na poszukiwanie dobrej oferty pobytu. Podam Ci gotowe rozwiązania.

Powiem wprost. Jeśli już ktoś ma stracić czas, to niech to będzie jedna osoba. Reszta niech wykorzysta go lepiej np. poświęcając go rodzinie, sobie, przyjaciołom. Nikomu nie życzę przeżywania frustracji po wielu godzinach poszukiwań, czytania opinii i pisania zapytań w różne miejsca tylko po to, żeby okazało się, że nadal żadne miejsce nie spełnia oczekiwań. Wezmę to na siebie – a Ty spraw, żeby mój wysiłek nie poszedł na marne. Bo ja nie chcę jeździć w te same miejsca, co oznacza, że każdy research jest wykorzystany tylko raz. To o wiele za mało w stosunku do czasu jaki poświęcam na jego wykonanie.

O ile masz małe dzieci (0-4 lata), do wykorzystania ograniczoną ilość urlopu oraz weekendy, lubisz podróżować i chcesz to robić z rodziną, to myślę, że ten blog Ci się spodoba. Będzie dla Ciebie wsparciem i umożliwi podejmowanie szybkich (może nawet spontanicznych) decyzji wyjazdowych, bo pominiesz najbardziej czasochłonny etap – szukania i analizy ofert.

Ja bym chciała, by ktoś zrobił to dla mnie. Wierzę w to, że dobro powraca, więc może znajdzie się pokrewna dusza, która mi tu pomoże pisać i ja również będę mogła skorzystać z czyjejś analizy :).

Miłego podróżowania!

Agnieszka Bocheńska

Cześć,

Mam na imię Agnieszka i jestem matką, żoną, pracownikiem i instruktorem harcerskim. Nie umiem usiedzieć na miejscu – uwielbiam odkrywać nowe rozrywki i miejsca, przede wszystkim te na uboczu, bez gwaru, tam gdzie zatrzymuje się czas. Podróżuje z mężem, znajomymi, a od niedawna z dzieckiem. W dzieciństwie bardzo dużo zwiedzałam z rodzicami i to oni zaszczepili we mnie chęć wyjścia z domu. Jako nastolatka cieszyłam się na wyjazd z rodzicami, gdy moi rówieśnicy uważali to za wiochę. Dziś również często podróżuje z rodzicami. I to uważam za ich sukces i chciałabym, żeby moje dzieci mogły powiedzieć to samo.

Jako instruktor harcerski pracuję z dziećmi od 10 lat, teraz wydeptuje nowe ścieżki jako świeżo upieczona mama. Będąc w ciąży często zastanawiałam się czy zdołam połączyć macierzyństwo z potrzebą podróżowania. Gdy Henio miał niespełna 2.5 tygodnia wybraliśmy się w pierwszą wspólną podróż. I nie żałuję! Ktoś pewnie powie, że jaki to ma sens, przecież on nie będzie z tego nic pamiętał. A ja byłam przeszczęśliwa przebierając go na ściółce leśnej i karmiąc w środku lasu, bo wiem, że był to początek wspólnej, wspaniałej przygody. Dziecko nie jest ograniczeniem i o tym należy pamiętać, ale przede wszystkim radość z podróżowania musi być dwustronna.

Tak więc będę się tu z Wami dzielić naszymi podróżami, tymi małymi i wielkimi, tymi, które się udałyi tymi, które były mniej udane. Miłej lektury!